Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Zusak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Zusak. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 września 2016

Filmowe Ekranizacje #7 ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK

Filmy kocham w takim samym stopniu, jak literaturę. A połączenie książki i obrazu w formie ekranizacji, to coś cudownego. Dlatego stworzyłam ten cykl, w którym oceniam poszczególne adaptacje. Przeczytawszy książkę, jakiej adaptację Wam dziś zaprezentuję, wiedziałam, iż muszę sięgnąć po filmową wersję. Czy było to spotkanie udane, czy może nie? 


Zapraszam na recenzję "Złodziejki Książek"!:)


Liesel Meminger trafia do swego rodzaju "rodziny zastępczej', gdy jej matka nie jest w stanie się nią zająć podczas szaleństwa II wojny światowej. Dziewczynka już podczas podróży do małżeństwa Hubermannów poznaje jaką magią są książki. A co się z tego rozwinie? Dowiecie się z lektury powieści lub/i seansu ekranizacji.

Wiecie, że powieść Zusaka mnie zachwyciła. To na prawdę wielowymiarowa opowieść o tym, jaką magią są książki i jak bardzo zmieniają życie człowieka. Jest to też wspaniały materiał na film, dlatego wymagałam bardzo dużo. 


Po pierwsze, co mi się podobało. Casting aktorów i ich grę uważam za najlepszą część tego obrazu. Po raz kolejny zachwyciła mnie Rosa Hubermann (w tej roli Emily Watson). Świetnie zagrał również Geoffrey Rush. Jego Hans jest pełnowymiarowy:)  Zakochałam się natomiast w małej Sophie Nelisse. To dobrze zapowiadająca się młoda artystka. Jej Liesel jest na prawdę dobrze odtworzona. Ja przynajmniej tak ją sobie wyobrażałam. 


Na szczególną uwagę zasługują również plenery i sama konstrukcja domu państwa Hubermannów. Uważam, że scenarzyści zrobili dobrą robotę. Kostiumy aktorów zostały również wspaniale zaprojektowane i dobrane. Wszystko ze sobą tworzy harmonię.
Uważam również, że kreację książkowej Śmierci bardzo dobrze ujęto w filmie. Miło było słuchać głębokiego głosu Rogera Allama i bardzo mądrych refleksji.

A teraz - co mi się nie podobało? Zdecydowanie uproszczenie roli Rudy'ego w całej opowieści. Książka pokazywała, jakim ważnym jest bohaterem "chłopiec o żółtych włosach", a ekranizacja ograniczyła relację jego i Liesel do minimum. To nie był dobry zabieg, ponieważ mocno liczyłam na filmowe odzwierciedlenie tego wątku.

Po seansie nadal obojętnym pozostał mi Max. Nie porwał mnie ani w książce ani w filmie, ale uważam, że został bardzo dobrze zagrany przez Bena Schnetzera. Miło było potrzeć jak Ben i Sophie rozumieją się podczas występu przed kamerą.

Podsumowując - film uważam za poprawną ekranizację powieści. Jeśli miałabym go oceniać nie patrząc na książkę, to dałabym najwyższą notę, ponieważ czas spędzony przed ekranem był czasem interesującym. Jednak to są Filmowe Ekranizacje, dlatego odejmuję pół punktu za małe niedociągnięcia.
Tytuł oryginalny: "The Book Thief"
Rok:  2013
Budżet: (brak informacji)
Reżyser: Brian Percival
Scenarzysta: Michael Petroni
Muzyka: John Williams
Czas trwania: 2 godz. 11 min.
Moja ocena: 9.5/10
A Wy co o nim sądzicie?
Zapraszam do dyskusji w komentarzach!
Pozdrawiam i miłego seansu, 
A.
UWAGA!!!
Chciałabym powiedzieć, że nie jestem żadną ekspertką w temacie filmografii i oceniam ekranizacje bardzo subiektywnie. Dlatego nie pragnę nikogo zdenerwować ani obrazić moją opinią. Nie uważam się za osobę wszechwiedzącą w tym temacie. Pasjonuję się kinem i opisuję je tak, jak widzę:) 
Zdjęcia i informacje zostały zaczerpnięte z portalu http://filmweb.pl

wtorek, 16 sierpnia 2016

30. M. Zusak "ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK"

Są takie książki, jakie zachęcają do przeczytania już samym tytułem, który jest intrygujący i powoduje dreszczyk na plecach. "Złodziejka Książek" to taka powieść. Wielu amatorów słowa pisanego potrafiła zainteresować.
Dziś zapraszam Was na recenzję tej fenomenalnej opowieści o ogromnej odwadze i poświęceniu w czasach nietolerancji i okrucieństwa.

Liesel Meminger zostaje oddana przez matkę pod opiekę państwa Hubermannów, gdyż przez zawirowania wojenne nie może się nią zająć. Miał tam trafić również jej młodszy braciszek, ale niestety dziewczynka jest świadkiem jego śmierci podczas podróży. To na pogrzebie chłopca widzi po raz pierwszy książkę i postanawia ją ukraść. Ale nie jest to ostatnia, jaką pragnie mieć.

Na początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do "Złodziejki Książek". Myślałam, iż jest kolejną książką mocno przereklamowaną i zbyt wychwalaną. Ale na szczęście się myliłam, co mnie bardzo cieszy, ponieważ od teraz jest to jedna z moich ulubionych pozycji, przeczytanych w tym roku. A dlaczego? Mam kilka powodów. Jakich? Czytajcie dalej:)

Po pierwsze - niezwykła kreacja narratora. Śmierć jako osoba opowiadająca historię? Bardzo osobliwy pomysł i również nieco kontrowersyjny, gdyż temat śmierci jest tematem tabu. Od razu mnie to zaintrygowało w tej powieści i okazało się mistrzowskie. Sposób, dzięki któremu "porozumiewa się" z nami narrator to coś niesamowitego. Bardzo przypomina mi "Mapę Czasu" F. J. Palmy, jaką recenzowałam niedawno i gdzie narrator również ucina sobie z nami ciekawą pogawędkę.

Po drugie - bohaterowie. Sama Liesel nie urzekła mnie tak bardzo. Była świetną postacią, ale moje serce w pełni zdobyła Rosa Hubermann. Moim zdaniem Zusak mistrzowsko nakreślił jej osobę. Pokazał, jak bardzo się zmieniła na przestrzeni całej powieści, a jest to zmiana o sto osiemdziesiąt stopni. Bardzo podobał mi się również pan Hubermann i rezolutny Rudy.

Po trzecie - motyw książek w książce. To jest chyba najlepsze, ponieważ nic nie przewyższa czytania powieści o wspaniałości czytelnictwa i pięknie słowa. A "Złodziejka Książek" właśnie, między innymi, o tym opowiada. Moim zdaniem, książka Zusaka powinna zostać włączona w kanon lektur, ponieważ potrafiłaby bez problemu zachęcić młodych ludzi do sięgania po literaturę i odszukiwania w niej to, co najbardziej interesujące:)

Podsumowując, "Złodziejkę Książek" powinien przeczytać każdy:) Jest to książka tak wspaniale napisana, tak wartościowa i tak ciekawa, iż chyba nie znajdzie się czytelnik, który nie odszuka w niej czegoś, co go zachwyci.

Życzę miłego zaczytania,
A.
~*~
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2014
Stron: 496
Tłumaczenie: Hanna Baltyn
Ocena: 10/10