wtorek, 25 października 2016

49. L. Bray "ZBUNTOWANE ANIOŁY"

Są takie książki, które nie przetrwały u mnie próby czasu - kiedyż bardzo mnie zachwyciły, a teraz nudzą lub wręcz irytują. Niewiele jest takich pozycji, ale się niestety zdarzają. Dziś zaprezentuję Wam drugi tom takiej właśnie serii, jaka obecnie nie wywołała we mnie żadnych emocji.

Zapraszam na recenzję "Zbuntowanych Aniołów" Libby Bray!:)

Akcja powieści dzieje się w kilka miesięcy po zakończeniu tragicznych wydarzeń końca tomu pierwszego. Obserwujemy przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, dziewczętom udziela się świąteczny nastrój. Oczywiście wszystko to to tylko pozory...

Jest tylko jedna rzecz jaka podobała mi się w tej powieści i czyni ją zgoła delikatnie lepszą od poprzedniczki - Libba Bray w dość zgrabny sposób przeniosła miejsce akcji z Akademii Spence na londyńskie salony. Wreszcie pojawiło się nieco autentycznych faktów z życia ludzi w wiktoriańskiej Anglii. Miło mi było obserwować nasz bohaterki na balach i innych wszelakich rautach. Ciekawe były również wątki romantyczne. Co ciekawe, autorka przedstawiła również opozycję do tych jakże ciekawych i zgoła wesołych wydarzeń. Pokazała, jak bardzo powierzchowność może się różnić od tego, co naprawdę kryje się we wnętrzu - rodziny z renomowaną opinią, tak na prawdę są patologicznymi gromadami.
A teraz co nie wzbudziło mojej sympatii... Hmmm... Przede wszystkim nadal nie znalazłam w żadnej z bohaterek jakiejś cechy, która sprawiłaby, bym jej kibicowała i jaka utrzymałaby mnie  przy tej opowieści. Niby poznajemy więcej tajemnic naszej kobiecej "paczki", ale koleżanki Gemmy zaczynały mnie już powoli denerwować swoim egoistycznym podejściem do życia. Sama protagonistka robiła dla nich wszystko, a one chciały tylko z tego korzystać. Uważam, że pani Bray powinna mocniej zarysować coraz większą zmianę Pippy, przebywającej w Międzyświecie. Wtedy mogłoby być naprawdę dobrze:)

Książka miała kilka zwrotów akcji, których się nie spodziewałam, ale oprócz nich toczyła się bardzo jednostajnie, co nie zawsze mi się podobało. Autorka była nieco zagubiona w swojej własnej fabule - nie wiedziała, czy ma się bardziej skupić na paranormalnych wątkach, czy na tych obyczajowych - moim zdaniem. Dlatego dostałam taki "przeplataniec", trochę tego, trochę tamtego. Nie muszę Wam powtarzać po raz kolejny, że to nie wzbudza mojej sympatii. Lubię czysty ciąg akcji w powieściach.


Podsumowując - nie zniechęcam. Znam ludzi, którzy obecnie są bardzo zadowoleni z lektury "Zbuntowanych aniołów". Na mnie po prostu ta kontynuacja nie zrobiła większego wrażenia.

Życzę miłego zaczytania!
A.

~*~
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Rok wydania: 2010
Stron: 488
Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Ocena: 6.5/10

poniedziałek, 24 października 2016

BOOKHAUL #4


Witam po raz kolejny na moim blogu:) Dziś zaprezentuję Wam książki, które niedawno udało mi się nabyć: te za sprawą nowych współprac recenzenckich, z własnych zakupów oraz na drodze konkursu. Życzę miłej lektury:)

~*~

Wpierw pokażę Wam moje nowinki od Wydawnictwa Oficynka oraz od Wydawnictwa SQN.











Tę pozycję otrzymałam o Oficynki. Zapowiada się ciekawa, nieco niszowa pozycja. Niebawem przeczytam:)


















Kolejną książkę otrzymałam od Wydawnictwa SQN. Jest to wspaniale wydane "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu", Bardzo chciałam mieć tę książkę, dlatego jestem bardzo zadowolona z podjętej współpracy:)








Ostatnią recenzencką pozycją jest "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów". Książka według mnie jest niesamowicie wydana. Poniżej możecie zobaczyć jakie prześwietne grafiki znajdują się w jej wnętrzu. Sama powieść również jest zjawiskowa, zdążyłam już ją pochłonąć:)



























Teraz przejdziemy do książek przeze mnie zakupionych w ostatnim czasie:)




























Wszystkie te książki kupiłam na promocjach w Księgarni Wydawnictwa Znak.


A teraz pora na książkę wygraną w konkursie. 









Konkurs odbył się na BelikovBookBlog (Odwiedźcie go koniecznie. To świetne miejsce!)i udało mi się uzyskać "Krwawy Południk" Cormaca McCarthy'ego!:)











~*~


A tak prezentują się moje zdobycze:)

~*~
Życzę miłego zaczytania!
A.

niedziela, 23 października 2016

PECHOWA TRZYNASTKA (Edycja V), czyli 13 ukochanych męskich bohaterów:)


Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym zestawieniu Pechowej Trzynastki. Dziś zaprezentuję Wam moich ulubionych bohaterów płci męskiej, więc na pewno będzie intrygująco. Zapraszam i miłej lektury!:) Kolejność przypadkowa!

~*~

1. CHRISTIAN LEITNER

Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Remigiusz Mróz stworzył wspaniałego bohatera, jakim zachwycałam się nie raz i nie dwa:)

2. RHETT BUTLER


























Ten szarmancki dżentelmen z powieści Margaret Mitchell zdobył moje serce od pierwszego zdania, jakie pojawiło się o nim w książce.

3. ALEKSIEJ WROŃSKI
























Wielokrotnie o nim wspominałam - młody, przystojny, a do tego oficer, Mam słabość do wojskowych w literaturze (i nie tylko;D),

4. ROBERT D'ARTOIS

Tego pana pokochałam za jego surowość i bezwstydne zachowanie. Mężczyzna bardzo intrygujący:)

5. TOM RIDDLE












Jak już wspominałam w recenzji filmu i książki "Harry Potter i Komnata Tajemnic" musiałabym się zastanowić , czy przypadkiem nie przeszłabym na "ciemną stronę mocy", gdybym spotkała Toma Riddle w świecie J. K. Rowling. Jest niezwykle charyzmatyczny, a jego inteligencja jest zatrważająca:)



6. PIOTR PEVENSIE
























Piotra polubiłam za niezwykłą odwagę, jaką pokazał w Narnii. Uważam, że to jeden z najlepiej wykreowanych bohaterów.

7. GERALT Z RIVII















Geralt, to Geralt. Nawet nie ma co tłumaczyć. Niezwykły bohater - nieustraszony zabójca potworów, zdobywca kobiecych serc:)






8. IAN MAARYKAS
























Tutaj jest podobnie, jak z Piotrem Pevensie - niezwykła odwaga i rycerski kunszt:)

9. FITZWILLIAM DARCY
























Bo kto nie kocha pana Darcy'ego niech pierwszy rzuci kamień!:D

10. KORDIAN ORYŃSKI

Muszę przyznać, że na początku Zordon wydawał mi się być takim nieco ciapowatym bohaterem, jak Staszek Zaniewski z poczatków trylogii Parabellum, ale potem zmieniłam o nim zdanie. To na prawdę bardzo zabawna i ciekawa postać.

11. JASPER HALE



















Mówiłam już, że mam wielką słabość do wojskowych? Jasper Hale był świetnym konfederackim oficerem podczas swojego ludzkiego życia. Po za tym to jedna z dwóch postaci, która w pełni udała się Meyer - należy do nich również Alice.

12. GEORGES DUROY












Kto by nie kochał tego bezwstydnika i egoistę?:) Doskonały bohater, dla którego można stracić głowę,


13. TYRION LANNISTER
























A tego pana pokochałam niemal od razu, gdy pojawił się na kartach powieści G. R. R. Martina. Lubię jego humor, dystans i miłość do książek, Tyrion jest świetny:)

~*~

To już wszystko na dziś:) Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał. Oczywiście czekam na Wasze typy:)

Pozdrawiam!
A.