Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christian Leitner. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Christian Leitner. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2016

PECHOWA TRZYNASTKA (Edycja V), czyli 13 ukochanych męskich bohaterów:)


Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym zestawieniu Pechowej Trzynastki. Dziś zaprezentuję Wam moich ulubionych bohaterów płci męskiej, więc na pewno będzie intrygująco. Zapraszam i miłej lektury!:) Kolejność przypadkowa!

~*~

1. CHRISTIAN LEITNER

Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Remigiusz Mróz stworzył wspaniałego bohatera, jakim zachwycałam się nie raz i nie dwa:)

2. RHETT BUTLER


























Ten szarmancki dżentelmen z powieści Margaret Mitchell zdobył moje serce od pierwszego zdania, jakie pojawiło się o nim w książce.

3. ALEKSIEJ WROŃSKI
























Wielokrotnie o nim wspominałam - młody, przystojny, a do tego oficer, Mam słabość do wojskowych w literaturze (i nie tylko;D),

4. ROBERT D'ARTOIS

Tego pana pokochałam za jego surowość i bezwstydne zachowanie. Mężczyzna bardzo intrygujący:)

5. TOM RIDDLE












Jak już wspominałam w recenzji filmu i książki "Harry Potter i Komnata Tajemnic" musiałabym się zastanowić , czy przypadkiem nie przeszłabym na "ciemną stronę mocy", gdybym spotkała Toma Riddle w świecie J. K. Rowling. Jest niezwykle charyzmatyczny, a jego inteligencja jest zatrważająca:)



6. PIOTR PEVENSIE
























Piotra polubiłam za niezwykłą odwagę, jaką pokazał w Narnii. Uważam, że to jeden z najlepiej wykreowanych bohaterów.

7. GERALT Z RIVII















Geralt, to Geralt. Nawet nie ma co tłumaczyć. Niezwykły bohater - nieustraszony zabójca potworów, zdobywca kobiecych serc:)






8. IAN MAARYKAS
























Tutaj jest podobnie, jak z Piotrem Pevensie - niezwykła odwaga i rycerski kunszt:)

9. FITZWILLIAM DARCY
























Bo kto nie kocha pana Darcy'ego niech pierwszy rzuci kamień!:D

10. KORDIAN ORYŃSKI

Muszę przyznać, że na początku Zordon wydawał mi się być takim nieco ciapowatym bohaterem, jak Staszek Zaniewski z poczatków trylogii Parabellum, ale potem zmieniłam o nim zdanie. To na prawdę bardzo zabawna i ciekawa postać.

11. JASPER HALE



















Mówiłam już, że mam wielką słabość do wojskowych? Jasper Hale był świetnym konfederackim oficerem podczas swojego ludzkiego życia. Po za tym to jedna z dwóch postaci, która w pełni udała się Meyer - należy do nich również Alice.

12. GEORGES DUROY












Kto by nie kochał tego bezwstydnika i egoistę?:) Doskonały bohater, dla którego można stracić głowę,


13. TYRION LANNISTER
























A tego pana pokochałam niemal od razu, gdy pojawił się na kartach powieści G. R. R. Martina. Lubię jego humor, dystans i miłość do książek, Tyrion jest świetny:)

~*~

To już wszystko na dziś:) Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał. Oczywiście czekam na Wasze typy:)

Pozdrawiam!
A.

poniedziałek, 19 września 2016

37. R. Mróz "PARABELLUM. GŁĘBIA OSOBLIWOŚCI"

Wspaniale jest pisać o książkach, które pobiły nasze serca. Ja nie mogę sobie odebrać tej przyjemności:) W tym wszystkim jest tylko jeden minus - wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Tak jest z powieścią, którą Wam dziś zaprezentuję.


Zapraszam na recenzję trzeciego tomu doskonałej trylogii "Parabellum" Remigiusza Mroza - "Parabellum. Głębia Osobliwości".


Bronisław Zaniewski pragnie, z odnalezionym w zawierusze wojennej przyjacielem, dołączyć do formujących się polskich oddziałów na zachodzie Europy. Stanisław, rozdzielony z narzeczoną Marią, musi walczyć o życie. Tymczasem Christian Leitner ma do rozwiązania pewien bardzo istotny problem - być posłusznym państwu czy lojalnym wobec bliskich,

Jak ja się cieszę, iż trzeci tom trylogii był najdłuższy!:) Mam za sobą niemal sześćset stron niesamowitej akcji i napięcia, które mroziło krew w żyłach. Ale tak to już jest z prozą Pana Mroza - samo nazwisko autora, w moim odczuciu, zapowiada, co przeżyje czytelnik po "wejściu" do świata "Parabellum". Potocznie rzecz ujmując, finał rozwalił moje serce na kawałki i sprawił, iż płakałam ogromnie przez kilka godzin po zobaczeniu "ostatniej kropki". To jest jedyna rzecz, jakiej nienawidzę w swojej miłości do książek - trafić na powieść tak idealną, że nie chce się powrócić do rzeczywistości po jej skończeniu. 

W tej powieści niemal wszystko jest perfekcyjne. Bohaterowie zachwycają, akcja porusza i doprowadza do palpitacji serca, nagłe zwroty akcji wbijają w fotel, brutalność przeraża... Niesamowite, co książka potrafi zrobić z człowiekiem. "Parabellum" skończyłam już jakiś czas temu, a pisząc tę recenzję mam znów łzy w oczach. "Głębia Osobliwości" wycisnęła ze mnie wszystko, miotała mną jak marionetką. 



W ostatniej części trylogii z zapartym tchem obserwowałam losy każdego z bohaterów - Staszka (który wcześniej był mi obojętny), Marii (jej wątek był niezwykle ciekawy - szczególnie pewien detektywistyczny fragment), oczywiście Christiana Leitnera (miotającego się chwilami i pełnego sprzeczności bohatera, jakiego kocham nad życie, co już z resztą wiecie) oraz Bronka (tutaj była totalna jazda bez trzymanki, ten bohater zasługuje na oddzielną trylogię;D ). Jednocześnie muszę przyznać, iż finał serii jest o wiele bardziej obfity w sceny krwawe i brutalne, niż poprzednicy. Ta część nie jest dla ludzi o słabszych nerwach. Cierpiałam wiele razy, czytając przez jakie katusze przechodziły niektóre postacie. Pragnę zauważyć, iż Pan Mróz w świetny sposób wykreował jednego z, jak nie głównego, antagonistę. Blankenburg był złym charakterem doskonałym - tak dobrze skonstruowanym aż miło było czytać o jego działaniach, choć niezwykle przerażających. Wielu pisarzy powinno inspirować się od autora, jak tworzyć wrogów swoich protagonistów.


Jest jednak jedna rzecz, która mi się nie spodobała i o którą mam żal. Bowiem Pan Remigiusz nie rozwiązał na końcu jednego bardzo, ale to bardzo interesującego dla mnie wątku. Chodzi mi oczywiście o pewną ważną kwestię a propos wspaniałego Christiana Leitnera. Panie Mróz! Tak się nie robi! Ja chciałabym wiedzieć, co się tam stało! Ba! Ja chcę wiedzieć jakie są dalsze losy idealnego oficera SS;D Niestety teraz mogę sobie w głowie sama wymyślać dalszą część historii.


Podsumowując - bardzo dziękuję autorowi za rozerwanie mojego czytelniczego jestestwa na części. Porwał mnie Pan w podróż, która choć skończona, wciąż nie daje mi spokoju. Mimo tego pragnę więcej takich książek. Lada dzień sięgnę po serię z Chyłką i jestem pewna, iż się nie zawiodę:)

Życzę miłego zaczytania,
A.
~*~
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2016
Stron: 583
Ocena: 10/10

poniedziałek, 5 września 2016

34. R. Mróz "PARABELLUM. HORYZONT ZDARZEŃ"

Uwielbiam chwile, gdy mogę pisać o książce, która skradła całe moje serce. Sprawia i to ogromną radość:) Jeszcze przyjemniej jest wracać do doskonale zapoczątkowanego cyklu i zachwycać się kolejnym tomem przygód bohaterów, jakich się pokochało. "Parabellum. Prędkość ucieczki" zawładnęło mną, sprawiając iż miałam jeszcze większą ochotę na czytanie, szczególnie polskiej prozy, a to coś pięknego - czytać powieść, która skłania do sięgnięcia po następne i następne. 



Dziś przedstawię Wam kolejny tom tej wojennej trylogii pana Remigiusza Mroza. Przed Wami "Parabellum. Horyzont zdarzeń".

Mija październik 1939 roku. Wciąż obserwujemy losy kilkorga naszych bohaterów. Staszek i Maria są zmuszeni uciekać z Rawicza, lękając się pogoni świeżo nominowanego w szeregi SS, Christiana Leitnera. Tymczasem Bronek Zaniewski usiłuje dostać się na kresy, by odnaleźć swoją ukochaną. Jest świadkiem wielkiego okrucieństwa ze strony żołnierzy sowieckich, którzy są jeszcze bardziej nieludzcy niż naziści.


Nie muszę Wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak bardzo kocham tę trylogię!:) To majstersztyk współczesnej polskiej literatury i moja niezaprzeczalnie najlepsza lektura tego roku. Drugi tom w niczym nie ustępuje pierwszemu. Bardzo się cieszę, iż wiele interesujących wątków rozwinęło się, dodając powieści realizmowi. Podczas czytania trudno mi było uwierzyć, że to tylko fikcja historyczna. Bohaterowie są tak dokładnie i wspaniale wykreowani! Wielu pisarzy powinno wzorować się na sposobie ich przedstawiania przez pana Remigiusza Mroza. Wciąż mam wrażenie, iż musiał istnieć kiedyś ktoś taki, jak doskonały Christian Leitner. 


Bohaterowie i relacje pomiędzy nimi są wciąż najlepszym aspektem tego cyklu, według mnie. W "Horyzoncie zdarzeń" polubiłam bardziej postać Stanisława Zaniewskiego. Podczas akcji tego tomu przemienił się z dystyngowanego intelektualisty w, chcącego przeżyć i zapewnić bezpieczeństwo Marii, mężczyznę. Wspominając o jego narzeczonej, zainteresował mnie wielce jej stosunek z Leitnerem. Ci, którzy czytali, wiedzą o czym mówię. Uważam, że to bardzo ciekawy wątek i czekam na jego pełne rozwinięcie. 

Najbardziej poruszającą częścią historii był jednak epizod rozgrywający się z perspektywy Bronka, podczas podróży wgłąb Rosji. Poruszające sceny, jakie się tam rozgrywały, naprawdę mną wstrząsnęły. Ogólnie w całym drugim tomie jest o wiele więcej brutalności niż w poprzedniku. Sądzę, iż pan Mróz chciał w ten sposób ukazać, że nie tylko naziści byli zbrodniarzami, a Sowieci często zachowywali się mniej cywilizowanie. 


Cykl "Parabellum" to nadal doskonała lektura przygodowa. Pan Mróz pisze z niesamowitym rozmachem - czytelnik nie ma nadziei na nudę - przynajmniej ja nie znalazłam żadnego momentu, w którym poczułabym znużenie. Każdemu polecam przeczytać tę książkę, ponieważ na pewno Wam się spodoba. Zalecam jednak, by zaczynać od tomu pierwszego i w żadnym wypadku nie zmieniać kolejności sięgania po kolejne części. Druga odsłona trylogii mocno nawiązuje do pierwszej, dlatego jest to konieczne. Zaręczam jednak, iż wpadniecie w świat "Parabellum" niczym w czarną dziurę i już nie będziecie mogli się wydostać:)

Życzę miłej lektury,
A.
~*~
Wydawnictwo: Erika
Rok wydania: 2014
Stron: 312
Ocena: 10/10

niedziela, 28 sierpnia 2016

TAG #13 Summer Reader Book TAG


Witam Was tej pięknej niedzieli na moim blogu. Wprawdzie lato już się kończy, ale ja nie zapomniałam o nominacji do tego wspaniałego TAGu. Dlatego ostatniego weekendu wakacji zapraszam Was na moje odpowiedzi na Summer Reader Book TAG, do którego nominowała mnie Books by Shadow.
Serdecznie dziękuję i miłego czytania:)
~*~

1. Lemoniada - książka, która gorzko, żałośnie się zaczęła, ale potem stała się lepsza.


Dlaczego Lalka? Scena z subiektami na samym początku była okropna, a cała powieść bardzo mi się podobała.

2. Złote słońce - książka, która wywołała u ciebie niezrównany uśmiech.

 Zdecydowanie ona:) Przygody tej trójki wywołują u mnie masę uśmiechu:)
 
3. Tropikalne kwiaty - książka, której akcja rozgrywa się za granicą.

 Tutaj mogłabym wsadzić niemal każdą książkę, ale czytam teraz pierwszy tom Apokalipsy Z, więc to ją tutaj umieszczam.
 
4. Cień drzewa - książka, w której tajemniczy lub mroczny bohater został przedstawiony jako pierwszy.


Sądzę, iż można przywołać tutaj postać Dumbledore'a. Był przecież tajemniczy w rozdziale "Chłopiec, który przeżył".
 
5. Plażowy piasek - książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja ledwo się rozwinęła.

Nie przychodzi mi do głowy żadna książka:(
 
6. Zielona trawka - bohater, który był pełen życia, sprawiał, że się uśmiechałaś.

 Alice Cullen - ona moim zdaniem wyszła Meyer idealnie. Moja ulubiona postać w całej serii:)
 
7. Arbuz - książka, która miała jakiś soczysty sekret.

 W sumie każda książka Christie ma taki sekret:)
8. Kapelusz na słońce - książka osadzona w ogromnym wszechświecie.

 Tutaj mamy kosmos, a on jest bardzo ogromny:)
 
9. BBQ - książka, której bohater był opisany jako przystojniak.

 Christian Leitner - nic dodać, nic ująć:D

~*~
Mam nadzieję, iż TAG Wam się podobał:) 
Życzę miłego zaczytania ostatniego weekendu tych wakacji,
A.   

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

31. R. Mróż "PARABELLUM. PRĘDKOŚĆ UCIECZKI"

Nie wszyscy polscy czytelnicy przepadają za naszą rodzimą prozą. Spotkałam się z opiniami, że literaturze znad Wisły brakuje kreatywności i polotu. Ja jestem wręcz odwrotnego zdania. Uważam, iż mamy genialne dzieła - czy to te klasyczne, czy bardziej współczesne.

Dziś zaprezentuję Wam powieść wspaniałego polskiego pisarza młodego pokolenia, która niewyobrażalnie mnie zachwyciła. Otwiera też cykl, jaki jest moim prywatnym objawieniem tego roku. Zapraszam Was na recenzję "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusza Mroza.

Bronisław Zaniewski, sierżant Wojska Polskiego, służy tuż przy granicy rumuńskiej, ale nie przejmuje się wojną, gdyż opuścił się napaści na wyższego stopniem żołnierza. Nie zdaje sobie sprawy, iż to teraz najmniejszy problem. Tymczasem jego brat Stanisław wraz z narzeczoną Marią, uciekają z Warszawy, bojąc się niemieckiej agresji wobec Żydów. Oficer Wermachtu - Christian Leitner - trafia do położonego na zachodzie Rawicza, gdzie ma zaprowadzić porządek. Losy bohaterów, mimo swojej odrębności, niebawem się krzyżują i pokazują różne oblicza wojny, po jednej jak i drugiej stronie barykady.

Uwielbiam "Parabellum. Prędkość ucieczki"!:) Już dawno nie czytałam tak wspaniałej, polskiej książki! Kiedy obejrzałam materiał Anity z Bookrewievs na temat tej pozycji, wiedziałam, że jest to powieść dla mnie. Nie minęło wiele czasu, a ja powitałam ją na swojej półce i nie żałuję wydanych pieniędzy. Kawał porządnej i niezwykle wciągającej literatury.

Na największe uznanie, w moim odczuciu, zasługuje kreacja bohaterów. Moje serce skradł niezaprzeczalnie hauptmann Christian Leitner. To wspaniale skonstruowana postać. Mężczyzna silny i twardo stąpający po ziemi. Niezwykle honorowy i rozsądny, wierny Hitlerowi, ale nie popierający wszystkich jego działań. Trafił na sam szczyt listy moich literackich mężów:) Bardzo polubiłam także Marię. Zaimponowała mi swoim twardym charakterem i upartością. Dialogi ze Staszkiem, jej narzeczonym i zupełnym przeciwieństwem, były pełne humoru i nie raz sprawiały uśmiech na mojej twarzy. Oklaski należą się panu Mrozowi za to, że ukazał, jak okrucieństwa wojny zmieniły wszystkich bohaterów.

"Parabellum. Prędkość ucieczki" to nie tylko wspaniałe studium charakterów, ale i bardzo emocjonująca książka przygodowa. Wiadomo, to dopiero pierwszy tom, wszystkie wątki się dopiero rozwijają, czytelnik nie zna wszystkich szczegółów, ale autor zaskakuje wieloma zwrotami akcji, przez co podczas lektury byłam napięta niczym struna z emocji. Szczególnie zaskoczyła mnie scena spotkania Staszka, Marii, Holzera z leutnantem Wermachtu pod Rawiczem. Ci, którzy czytali, wiedzą, o czym mowa:)
Wiem, że niektórzy boją się sięgać po literaturę wojenną w obawie przed niezrozumiałym językiem, nadmiernym patosem i brutalnością. Biorąc do ręki pierwszy tom Parabellum, możecie być spokojni. Powieść jest napisana w bardzo przystępny sposób, okrucieństwo nie razi w oczy, a pompatyczności pojawia się niewiele, a nawet jeśli, to w doskonałym momencie. Dlatego polecam tę książkę każdemu czytelnikowi i jestem pewna, iż będziecie zadowoleni z lektury. Jeszcze raz powtarzam - kawał porządnej wojennej prozy! Możemy być dumni, że mamy tak wspaniałego pisarza, jak pan Remigiusz Mróz:) Ja cieszę się niezmiernie z nawiązanej "przyjaźni":)

Życzę przyjemnego zaczytania!
Pozdrawiam,
A.
~*~
Wydawnictwo: Erika
Rok wydania: 2013
Stron: 411
Ocena: 10/10