Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 października 2016

TBR #4 czyli wspaniałych książek ciąg dalszy:)

Witam Was bardzo serdecznie:) Już dawno nie prezentowałam Wam TBR. Kiedy rozpoczął się rok szkolny, moje czytanie nieco zwolniło, ale nie zatrzymuję się. Ten wpis  będzie pełen przeróżnych książek: pojawi się trochę klasyki, mój wspaniały Mróz, kilka książek, jakie prezentowałam w Pechowej Trzynastce i inne.

Życzę miłego zaczytania! Zaczynamy!

~*~


1. R. Mróz "Zaginięcie" i "Rewizja"


























"Kasacja" mnie zachwyciła, więc nie mogę się doczekać ponownego spotkania z panią Chyłką i Zordonem;D


2. G. R. R. Martin "Gra o Tron" i "Starcie Królów"


























Już od bardzo dawna chciałam przeczytać ten cykl, mówiłam o tym w Trzynastce:) Nadeszła ta wiekopomna chwila!:)


3. D. Mitchell "Atlas Chmur"


O tej książce również mówiłam we wspomnianym przeze mnie zestawieniu. Bardzo chciałabym również obejrzeć ekranizację, ale działam według zasady - najpierw książka, potem film:)


4. B. Prus "Emancypantki"


Jako wielki pożeracz książek pozytywistycznych, musiałam w końcu sięgnąć po tę pozycję, szczególnie, że bardzo cenię sobie Prusa.


5. O. Bowden "Czarna Bandera" i "Pojednanie"

























Pierwsze spotkanie z Bowdenem nie było zbyt udane, ale drugie już poprawiło wizerunek tego pisarza w moich oczach, dlatego sięgam po jedne z następnych części Assassin's Creed.


6. B. Sanderson "Droga Królów"


Ahhh!!! Czekałam długo na tę książkę! Już nie mogę się doczekać, zatracenia się w tym ogromnym tomiszczu!:)


7. J. K. Rowling "Harry Potter i Zakon Feniksa" oraz "Harry Potter i Książę Półkrwi"

























Potter chyba nikogo nie dziwi. W najbliższym czasie sięgnę po te dwa tomy:)


8. M. Loureiro "Apokalipsa Z. Gniew Sprawiedliwych"


Niedawno przypominałam sobie dwie poprzednie części, więc teraz czas na finał:)


9. S. Meyer "Księżyc w nowiu"


"Zmierzch" już przeczytany, teraz czas na "Księżyc w Nowiu" w tej pięknej okładce.


10. A. Sapkowski "Pani Jeziora"


Wczoraj mieliście przyjemność przeczytać moją opinię dotyczącą "Chrztu Ognia", a ja lada dzień zabieram się za kolejny tom:)


11. D. Pawłowski "Czarna samica kruka"


A z tej książeczki jestem bardzo dumna, ponieważ to mój pierwszy poważny egzemplarz recenzencki wprost od Wydawnictwa Oficynka, jaki dostanę lada dzień:)

~*~

To już wszystko na dziś:)
Pozdrawiam!
A.

piątek, 9 września 2016

35. G. de Maupassant "BEL AMI"

Literatura francuska to, w zależności od czasu powstania, jest bardzo różnorodna. Uwielbiam odkrywać te nowe formy, które jeszcze ni były dla mnie znane. Najbardziej jednak miłuję francuską powieść XIX wieczną, ponieważ jest ogromnie różnorodna - od wspaniałych utworów realistycznych do pięknych wytworów naturalizmu.

Dziś prezentuję Wam powieść, w moim odczuciu, z pogranicza obydwu zagadnień. Wspaniały kawał klasycznej francuskiej literatury, który trzeba znać:) Zapraszam na "Bel Ami" Guy de Maupassanta.

George Duroy przybywa do Paryża, by po przejściu do cywila, ułożyć sobie życie. Czuje się nieszczęśliwy z powodu początkowych niepowodzeń i braku pieniędzy na cokolwiek. Pewnego wieczora spotyka swojego przyjaciela z czasu wojska i odnajduje sposób na zdobycie stanowiska i funduszy. Nie jest to jednak do końca moralny pomysł...


Intrygujące, prawda? Uwielbiam tę powieść! Jest w niej cała esencja Francji XIX wieku - brak wstydu, piękne damy, afery polityczne, pojedynki i wiele wiele innych. A to wszystko okraszone ujmującym głównym bohaterem, w którym nie jedna kobieta zakochałaby się bez pamięci. George Duroy jest bowiem postacią pełnokrwistą. Czytelnikowi wydawać by się mogło, iż istniał kiedyś naprawdę, a pisarz znał go i, po prostu, opisał jego życie, 


Nie da się nie lubić pana Duroy, ale nie można też przejść obojętnie obok wspaniale wykreowanego obrazu Paryża. Powieść już od pierwszych stron zabiera nas w wycieczkę o zmroku po tym niesamowitym miejscu. Dla mnie - wielkiej wielbicielki takich klimatów - była to istna uczta literacka. Pięknie w tym wszystkim pisarz wplata przekrój francuskiego społeczeństwa tamtego okresu. Mamy tutaj dziennikarzy, którzy chcą zniszczyć rząd czy kobiety, jakie swoim ciałem potrafią przekonać mężczyzn do wszystkiego - w myśl zasady "Kobieta jest szyją, na której kręci się głowa mężczyzny", a ona w moim odczuciu jest tutaj podstawą, wokół niej kręci się fabuła. Pokochałam tę pozycję właśnie za silne charaktery reprezentantek płci pięknej. 

Czytając powieść, trudno jest uwierzyć, iż jej wydarzenia dzieją się około sto trzydzieści lat temu, jest cholernie aktualna. Ale to pokazuje także, jak uniwersalny jest Maupassant w swojej literaturze. Podoba mi się jeszcze to, że "Bel Ami" tak bardzo przypomina mi "Nanę" E. Zoli, nie jest jednak aż tak wulgarna, ale w gruncie rzeczy ma wiele cech typowej literatury naturalizmu. To właśnie od tej pozycji zaczęła się moja fascynacja francuską klasyką i mam do niej ogromny sentyment. Dzięki niej sięgnęłam również po inne bardzo wartościowe wytwory monsiur de Maupassanta, które serdecznie Wam polecam! szczególnie nowelki - są one przekomiczne:)


Życzę miłego zaczytania,
A.
~*~
Wydawnictwo: Siedmioróg
Rok wydania: 2012
Stron: 348
Tłumaczenie: Krystyna Dolatowska
Ocena: 10/10

piątek, 26 sierpnia 2016

32. J. Austen "DUMA I UPRZEDZENIE"

Są takie książki, które zachęcają do przeczytania już od pierwszego zdania, akapitu, strony. W moim przypadku dzieje się tak zazwyczaj, gdy sięgam po klasykę literatury. Przyjemnie jest zagłębiać się w opisy minionych epok, jest w tym coś magicznego, a ta niezwykłość bardzo mnie pociąga i sprawia, iż na tego typu prozę decyduję się bardzo często i niemal zawsze jestem oczarowana.

Dziś zapraszam Was w podróż do przełomu XVIII i XIX wieku, na angielską prowincję, dzięki powieści "Duma i uprzedzenie" niezawodnej pani Jane Austen, która skradła moje serce już nie raz.

Państwo Bennetowie z niepokojem zastanawiają się nad losem swoich córek. Nie są zbyt zamożni, a panny są już w odpowiednim wieku na małżeństwo. Kiedy nieopodal pojawia się przystojny i bogaty młodzieniec, pojawia się w nich nadzieja na poprawę losu młodych kobiet.

"Duma i uprzedzenie" to najlepsza powieść Jane Austen, niezaprzeczalnie! Według mnie, autorka zamknęła w niej wszystkie swoje walory i stworzyła opowieść godną podziwu. Mamy tutaj wszystko - angielski humor, który jest subtelny i bardzo zabawny, wachlarz ludzkich charakterów, od wyniosłego pana Darcy'ego do miłego Bingley'a i doskonałe opisy życia prowincji za czasów panowania królowej Wiktorii. Właściwie to tym ostatnim najbardziej się zachwycam, ponieważ jestem wielką pasjonatką tego okresu historycznego, co nie trudno, z resztą, nie zauważyć:)

A co jeszcze mnie urzekło? Oczywiście pan Darcy!:) To chyba nic dziwnego - niemal każda kobieta uwielbia tego bohatera po lekturze. Ja uważam, iż to wspaniale skonstruowana postać. Jest takim, współcześnie mówiąc, "outsiderem", co nadało mu tajemniczości, a ja jako wnikliwa czytelniczka chciała poznać wszystkie jego tajemnice. Inni protagoniści byli mi zupełnie obojętni, skupiłam się na panu Darcy'm i oczekiwałam każdego momentu, kiedy pojawi się na kartach książki.

Po kilkukrotnej lekturze "Dumy i uprzedzenia" doszłam do wniosku, że to nie jest tak na prawdę książka o miłości. To swoisty przekrój dziewiętnastowiecznego prowincjalnego społeczeństwa, uwięzionego w swoich konwenansach i potrzebie bogactwa, które zaślepia ich potrzeby serca. To piękny przykład na to, iż małżeństwo nie musi być umową pomiędzy kobietą a mężczyzną. Niesamowita historia o potrzebie bycia kochanym i dawania miłości. Współcześni mogliby czerpać z niej wiele mądrości, ponieważ tyle teraz rozwodów i zdrad. Przecież nie trzeba wiele, by stać się szczęśliwym człowiekiem.

Podsumowując - "Dumę i uprzedzenie" jak najbardziej polecam. Komu? Każdemu! Nie zależnie, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, w tej książce znajdziesz coś dla siebie. Wiadomo, powieść jest bardziej przystępna dla płci pięknej, ale panowie na pewno również zauważą jej urok.


Miłego zaczytania, 
A.
~*~
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2014
Stron: 368
Tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska
Ocena: 10/10

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

31. R. Mróż "PARABELLUM. PRĘDKOŚĆ UCIECZKI"

Nie wszyscy polscy czytelnicy przepadają za naszą rodzimą prozą. Spotkałam się z opiniami, że literaturze znad Wisły brakuje kreatywności i polotu. Ja jestem wręcz odwrotnego zdania. Uważam, iż mamy genialne dzieła - czy to te klasyczne, czy bardziej współczesne.

Dziś zaprezentuję Wam powieść wspaniałego polskiego pisarza młodego pokolenia, która niewyobrażalnie mnie zachwyciła. Otwiera też cykl, jaki jest moim prywatnym objawieniem tego roku. Zapraszam Was na recenzję "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusza Mroza.

Bronisław Zaniewski, sierżant Wojska Polskiego, służy tuż przy granicy rumuńskiej, ale nie przejmuje się wojną, gdyż opuścił się napaści na wyższego stopniem żołnierza. Nie zdaje sobie sprawy, iż to teraz najmniejszy problem. Tymczasem jego brat Stanisław wraz z narzeczoną Marią, uciekają z Warszawy, bojąc się niemieckiej agresji wobec Żydów. Oficer Wermachtu - Christian Leitner - trafia do położonego na zachodzie Rawicza, gdzie ma zaprowadzić porządek. Losy bohaterów, mimo swojej odrębności, niebawem się krzyżują i pokazują różne oblicza wojny, po jednej jak i drugiej stronie barykady.

Uwielbiam "Parabellum. Prędkość ucieczki"!:) Już dawno nie czytałam tak wspaniałej, polskiej książki! Kiedy obejrzałam materiał Anity z Bookrewievs na temat tej pozycji, wiedziałam, że jest to powieść dla mnie. Nie minęło wiele czasu, a ja powitałam ją na swojej półce i nie żałuję wydanych pieniędzy. Kawał porządnej i niezwykle wciągającej literatury.

Na największe uznanie, w moim odczuciu, zasługuje kreacja bohaterów. Moje serce skradł niezaprzeczalnie hauptmann Christian Leitner. To wspaniale skonstruowana postać. Mężczyzna silny i twardo stąpający po ziemi. Niezwykle honorowy i rozsądny, wierny Hitlerowi, ale nie popierający wszystkich jego działań. Trafił na sam szczyt listy moich literackich mężów:) Bardzo polubiłam także Marię. Zaimponowała mi swoim twardym charakterem i upartością. Dialogi ze Staszkiem, jej narzeczonym i zupełnym przeciwieństwem, były pełne humoru i nie raz sprawiały uśmiech na mojej twarzy. Oklaski należą się panu Mrozowi za to, że ukazał, jak okrucieństwa wojny zmieniły wszystkich bohaterów.

"Parabellum. Prędkość ucieczki" to nie tylko wspaniałe studium charakterów, ale i bardzo emocjonująca książka przygodowa. Wiadomo, to dopiero pierwszy tom, wszystkie wątki się dopiero rozwijają, czytelnik nie zna wszystkich szczegółów, ale autor zaskakuje wieloma zwrotami akcji, przez co podczas lektury byłam napięta niczym struna z emocji. Szczególnie zaskoczyła mnie scena spotkania Staszka, Marii, Holzera z leutnantem Wermachtu pod Rawiczem. Ci, którzy czytali, wiedzą, o czym mowa:)
Wiem, że niektórzy boją się sięgać po literaturę wojenną w obawie przed niezrozumiałym językiem, nadmiernym patosem i brutalnością. Biorąc do ręki pierwszy tom Parabellum, możecie być spokojni. Powieść jest napisana w bardzo przystępny sposób, okrucieństwo nie razi w oczy, a pompatyczności pojawia się niewiele, a nawet jeśli, to w doskonałym momencie. Dlatego polecam tę książkę każdemu czytelnikowi i jestem pewna, iż będziecie zadowoleni z lektury. Jeszcze raz powtarzam - kawał porządnej wojennej prozy! Możemy być dumni, że mamy tak wspaniałego pisarza, jak pan Remigiusz Mróz:) Ja cieszę się niezmiernie z nawiązanej "przyjaźni":)

Życzę przyjemnego zaczytania!
Pozdrawiam,
A.
~*~
Wydawnictwo: Erika
Rok wydania: 2013
Stron: 411
Ocena: 10/10

czwartek, 18 sierpnia 2016

PECHOWA TRZYNASTKA (Edycja III), czyli 13 książek, które chcę przeczytać i mieć:)

Dzisiaj zapraszam Was na kolejne zestawienie "Pechowej Trzynastki":) Tym razem odejdziemy co nieco od moich lepszych i gorszych stron a zajmiemy się samymi książkami, o których w końcu jest ten blog:) 

Chciałabym zestawić trzynaście tytułów, jakie z miłą chęcią postawiłabym na swojej półce, a jeszcze bardziej pragnęłabym przeczytać. Dodaję jeszcze, iż cykle, trylogie czy serie traktuję jako jedno. Nie będę się rozdrabniała:)

Życzę miłej lektury "13 książek, które chciałabym przeczytać i mieć"!:)

~*~

1."Światło, którego nie widać"
Dlaczego akurat ta książka? Mam taką ciekawą przypadłość z powieściami nagrodzonymi Pulitzerem, że zawsze mi się podobają:) Tak było między innymi z "Gettysburgiem" M. Shaary. Zachęca mnie również tematyka oraz sam gatunek - fikcja historyczna jest moim bodaj najbardziej ulubionym. Do tego ta okładka:) Jest piękna, nieprawdaż?

2. "Paryż" , "Nowy York"





















"Paryż" zachęcił mnie już samym tytułem. Słyszałam o nim same dobre rzeczy i pragnę go od chwili, gdy zobaczyłam tę książkę w Empiku. A skoro pan Rutherfurd jest tak dobrym pisarzem z pewnością sięgnęłabym także po "Nowy York", a z moich informacji wynika, iż jesienią ma wyjść jeszcze "Londyn":) Czyż to nie wspaniała wiadomość?

3. Cykl "Dary Anioła"
Ta seria ma wielu zwolenników. Ja ongiś przeczytałam kilka stron "Miasta Kości", ale z jakiegoś powodu nie kontynuowałam, sama nie wiem, dlaczego. Mam trylogię "Diabelskie Maszyny" i uzupełnię kolekcję o tę serię. Okładki są cudne:)

4. "Trzej Muszkieterowie"
Ta powieść kusi mnie od samego mojego początku interesowania się Francją, jej historią i kulturą. Mam nadzieję, iż niebawem będę mogła sięgnąć po to piękne wydanie od Wydawnictwa Znak.

5. Cykl "Gra o Tron"
 Cykl "Gra o Tron" ciekawi mnie od samego początku, po trosze za sprawą ogromnej popularności G. R. R. Martina. Chciałabym bardzo zrecenzować Wam cały cykl i zabrać się za serial oraz grę. Liczę na to, iż niebawem przygarnę przynajmniej kilka pierwszych tomów.

6. Cykl "Ostatnie Imperium"
Kocham fantasy i dlatego kilka tygodni temu zainteresowałam się Sandersonem i jego książkami. Niestety jeszcze nic nie czytałam, ale chciałabym kupić sobie i oczywiście pochłonąć cykl "Ostatnie Imperium". Musicie przyznać, iż te okładki są cudowne;) Wydawnictwo MAG świetnie wydaje swoje książki. Sam Sanderson pojawi się w tym zestawieniu jeszcze jeden raz:)

7. "Atlas Chmur"
Kilka miesięcy temu natrafiłam na bardzo intrygujący trailer filmowy na Youtube. Był to film rodzeństwa (bo już nie braci;D ) Wachowskich "Atlas Chmur". Niestety nie udało mi się obejrzeć samego obrazu, ale to bardzo dobrze, ponieważ dowiedziałam się w porę, iż jest na podstawie fenomenalnej (podobno) powieści D. Mitchella. Takie książki uwielbiam, dlatego chciałabym ją dołączyć na swoją półkę, a przeczytam już niebawem, ponieważ dowiedziałam się, że można ją wypożyczyć w mojej pobliskiej bibliotece. 

8. "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści", "Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne"
Lovecraftem zaczęłam się interesować za sprawą Olgi z Wielkiego Buka. Mam wielką ochotę przeczytać te dwa wydania opowiadań tego ciekawego autora. Mam nadzieję, iż nie raz się przestraszę:)

9. "Dama Kameliowa"
To jest ukłon w stronę mojego zamiłowania do klasyki. Chciałabym przeczytać tę powieść też między innymi dlatego, iż jest to twór francuskiego pisarza, o jakim wspominałam już wcześniej:)

10. "Portret Damy"
 "Portret Damy" ciekawi mnie już od jakiegoś czasu, a piękne wydanie od Wydawnictwa Prószyński i S-ka aż samo prosi się o jego kupienie:)

11. "Niebezpieczne Związki"
Z tą powieścią jest tak samo, jak z dwiema poprzednimi. Kusi ta klasyka, oj kusi:)

12. Cykl "Archiwum Burzowego Światła"
Sanderson po raz kolejny w moim zestawieniu. "Droga Królów" i "Słowa Światłości" są początkiem drugiej serii tego autora, jaka mnie zainteresowała. Te książki to niemałe grubaski, więc na pewno spędzę przy nich dużo czasu. Do tego wspaniale będą się prezentować na mojej półce.

13. Cykl "Joanna Chyłka"
Literaturę Remigiusza Mroza pokochałam, kiedy przeczytałam trylogię Parabellum. Nikogo więc nie dziwi, iż chciałabym sięgnąć po coś kolejnego:) Wietrzę wspaniałą czytelniczą przygodę. 

~*~

To już wszystko:) Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Pozdrawiam i życzę miłego zaczytania!
A.

wtorek, 16 sierpnia 2016

30. M. Zusak "ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK"

Są takie książki, jakie zachęcają do przeczytania już samym tytułem, który jest intrygujący i powoduje dreszczyk na plecach. "Złodziejka Książek" to taka powieść. Wielu amatorów słowa pisanego potrafiła zainteresować.
Dziś zapraszam Was na recenzję tej fenomenalnej opowieści o ogromnej odwadze i poświęceniu w czasach nietolerancji i okrucieństwa.

Liesel Meminger zostaje oddana przez matkę pod opiekę państwa Hubermannów, gdyż przez zawirowania wojenne nie może się nią zająć. Miał tam trafić również jej młodszy braciszek, ale niestety dziewczynka jest świadkiem jego śmierci podczas podróży. To na pogrzebie chłopca widzi po raz pierwszy książkę i postanawia ją ukraść. Ale nie jest to ostatnia, jaką pragnie mieć.

Na początku byłam nieco sceptycznie nastawiona do "Złodziejki Książek". Myślałam, iż jest kolejną książką mocno przereklamowaną i zbyt wychwalaną. Ale na szczęście się myliłam, co mnie bardzo cieszy, ponieważ od teraz jest to jedna z moich ulubionych pozycji, przeczytanych w tym roku. A dlaczego? Mam kilka powodów. Jakich? Czytajcie dalej:)

Po pierwsze - niezwykła kreacja narratora. Śmierć jako osoba opowiadająca historię? Bardzo osobliwy pomysł i również nieco kontrowersyjny, gdyż temat śmierci jest tematem tabu. Od razu mnie to zaintrygowało w tej powieści i okazało się mistrzowskie. Sposób, dzięki któremu "porozumiewa się" z nami narrator to coś niesamowitego. Bardzo przypomina mi "Mapę Czasu" F. J. Palmy, jaką recenzowałam niedawno i gdzie narrator również ucina sobie z nami ciekawą pogawędkę.

Po drugie - bohaterowie. Sama Liesel nie urzekła mnie tak bardzo. Była świetną postacią, ale moje serce w pełni zdobyła Rosa Hubermann. Moim zdaniem Zusak mistrzowsko nakreślił jej osobę. Pokazał, jak bardzo się zmieniła na przestrzeni całej powieści, a jest to zmiana o sto osiemdziesiąt stopni. Bardzo podobał mi się również pan Hubermann i rezolutny Rudy.

Po trzecie - motyw książek w książce. To jest chyba najlepsze, ponieważ nic nie przewyższa czytania powieści o wspaniałości czytelnictwa i pięknie słowa. A "Złodziejka Książek" właśnie, między innymi, o tym opowiada. Moim zdaniem, książka Zusaka powinna zostać włączona w kanon lektur, ponieważ potrafiłaby bez problemu zachęcić młodych ludzi do sięgania po literaturę i odszukiwania w niej to, co najbardziej interesujące:)

Podsumowując, "Złodziejkę Książek" powinien przeczytać każdy:) Jest to książka tak wspaniale napisana, tak wartościowa i tak ciekawa, iż chyba nie znajdzie się czytelnik, który nie odszuka w niej czegoś, co go zachwyci.

Życzę miłego zaczytania,
A.
~*~
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2014
Stron: 496
Tłumaczenie: Hanna Baltyn
Ocena: 10/10

sobota, 13 sierpnia 2016

TBR #2, czyli idę jak burza;D

Jest druga połowa wakacji, a ja dopiero teraz zaczynam narzucać sobie ogromne tempo. Niedawno publikowałam Wam poprzedni TBR, a już przyszła pora na drugi:) Oczywiście nie zrozumcie mnie źle - nie czytam na akord, dla ilości książek. Sięgam po kolejne pozycje w takim tempie, ponieważ jestem wciąż głodna słowa pisanego i kolejnych historii:)

Ten TBR będzie obejmował siedem lektur plus jeden comiesięczny bonusik. Jesteście ciekawi? Zaczynamy:)
~*~













Postanowiłam rozpocząć powieścią Matthewa Quicka "Poradnik Pozytywnego Myślenia". Jest to moje pierwsze spotkanie z tym pisarzem. Jestem bardzo ciekawa tej książki szczególnie, że zamierzam obejrzeć film z moją ukochaną Jennifer Lawrence, a ja stoję murem za zasadą "najpierw książka, potem ekranizacja".  


























Tę książkę znalazłam w swojej gminnej bibliotece. Zaciekawiło mnie oczywiście jedno - Paryż w tytule;D Przeczytawszy opis z tyłu okładki, przekonałam się jeszcze bardziej i uznałam, iż powieść Michele Zackheim może być interesującą historią.












  











"Grę Endera" Orsona Scotta Carda przeczytałam już jakiś czas temu, tuż przed tym, jak do kin weszła ekranizacja z młodym Asą Butterfieldem. Znane mi było już wtedy nazwisko autora, nigdy jednak nie byłam jakoś specjalnie związana z literaturą sci-fi. Teraz postanowiłam powrócić do pana Carda i ponownie zagłębić się w losy Endera.


























Niedawno wspominałam Wam, iż zamierzam sobie przypomnieć dwa pierwsze tomy serii o Felixie, Necie i Nice oraz przeczytać dalsze losy trójki przyjaciół. Pierwszy tom za mną. Pora więc na drugi, czyli "Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa".












                                                                      













"Lawendowy pokój" wyszperałam z biblioteki. Zaciekawiła mnie oczywiście... Francja;D (zaczynam być monotonna z tym miejscem akcji, prawda?;) ) Nie mam żadnego doświadczenia z literaturą obyczajową, ale mam nadzieję, iż książka Niny George mi się spodoba.


























 "Zbuntowane Anioły" postanowiłam przypomnieć sobie zaraz po przeczytaniu pierwszego tomy trylogii - "Mroczny Sekret". Mam nadzieję, iż historia utrzyma swój porządny poziom, mimo upływu lat.


























I to jest mój czytelniczy MUST HAVE ostatniego czasu. Pragnęłam tej powieści tak bardzo! A to wszystko przez Anitę z Bookreviews! Już niemal miałam własny egzemplarz w swoich łapkach, ale niestety transakcja nie doszła do skutku. Okazało się jednak, że przepiękny "Gambit Hetmański" znajduje się w pobliskiej miejskiej bibliotece. Nawet nie wyobrażacie sobie mojego szczęścia;)












~*~















Tak prezentuje się stosik, który w najbliższym czasie zamierzam zgłębić.


























Comiesięcznym bonusem jest oczywiście kolejny tom Wiedźmina Andrzeja Sapkowskiego. Tym razem "Wieża Jaskółki".









~*~
To już wszystko na dziś:)
Mam nadzieję, że wpis Wam się podobał. Zapraszam do dyskusji w komentarzach.
Pozdrawiam, 
A.