czwartek, 14 lipca 2016

PECHOWA TRZYNASTKA (Edycja II), czyli 13 rzeczy, których nienawidzę.

Witam Was bardzo serdecznie w kolejnym poza książkowym poście, traktującym co nieco o mnie i moim życiu. Uważam, iż takie wpisy sprawiają, że możecie lepiej poznać moją skromną osobę:) Jesteście w moim życiu ogromnie ważni, dlatego tak mi na tym zależy.

Ostatni wpis tzw. PECHOWEJ TRZYNASTKI przyjęliście bardzo dobrze, dlatego postanowiłam kontynuować tą mini serię. Wobec tego dziś prezentuję Wam 13 rzeczy, których nienawidzę:)

1. Matematyka
Chyba nie muszę tłumaczyć:) Jestem typowym humanem - książki, książki, polski, historia i książki;D Z matmą zawsze miałam problem i to chyba się nie zmieni. Mam tylko nadzieję, iż za rok nałapię te 30% na egzaminie maturalnym;)

2. Infantylne Książki
W książkach poszukuję za każdym razem jakiejś mądrości, czegoś, co mogłabym wynieść z takiej pozycji i kierować się tym w swoim życiu. Przecież między innymi po to czyta się lektury w szkole tylko takie, które zawierają pewne idee, jakie należałoby kontynuować i kultywować. Dlatego nie potrafię zrozumieć fenomenu takich powieści jak "50 Twarzy Greya" i innych harlequinów, romansideł i tym podobne. Oczywiście zdarza mi się sięgnąć po takie pozycje, ale zazwyczaj nie są to tak pasjonujące książki, jak te będące na szczytach moich zestawień. Nie przeżywam przy nich katharsis po prostu.

3. Kino klasy B
Jestem wielką fanką kina, ale tylko takiego, które ma pewien artystyczny wydźwięk. Czasami oglądam z rodziną jakiś głupi obraz akcji w telewizji, jednak robię to, by zabić czas, a nie wyciągnąć coś dla siebie. Moi bliscy na przykład nie rozumieją mojego braku akceptacji dla takich "gwiazd" filmowych jak Steven Segal czy Jean Claude Van Damme. Ja kocham artyzm filmów Copoli, niezwykłość "Amelii" i piękno Vivien Leigh w "Przeminęło z wiatrem", nienawidzę natomiast współczesnego kina grozy, pościgów samochodowych, strzelanin i udawania bohatera.

4. Niepunktualność
Wynika to co nieco z mojej fobii, dotyczącej organizacji pracy. Nienawidzę spóźnialskich, ponieważ zazwyczaj mam na spotkania określony czas i denerwuje mnie za każdym razem, gdy coś nie idzie zgodnie z planem. Sama też bardzo przestrzegam punktualności i kajam się ostro za choćby minutę spóźnienia.

5. Brak Zorganizowania W Pracy
To łączy się z punktem powyżej. Daleko jest mi to pedantycznej osoby, jaką jest na przykład mój ojciec, ale lubię mieć zaplanowany czas od rana o wieczora. Takiej systematyczności nauczyłam się podczas rozpoczęcia starań o szczupłą sylwetkę i zostało mi to do dzisiaj. Szczególnie podczas pracy na blogu jest to bardzo pomocne. Przechodziłam napady strasznej agresji, gdy niedawno najpierw chorowałam, a potem miałam problemy z internetem. To pokrzyżowało moje plany. 

6. Rap/Hip-hop
Muzyka jest moim kolejnym konikiem, ale nienawidzę muzyki, której nazwy widzicie w nagłówku. Po prostu nie potrafię zdzierżyć tego mówienia w rytm instrumentów. Co jest w tym takiego interesującego? Nie rozumiem. Uważam, że to zbędne, ponieważ w kulturach pierwotnych nie było takiego zjawiska, więc człowiekowi jest to niepotrzebne. A jakiej muzyki ja słucham? Może niebawem zrobię jakieś zestawienie.

7. Porażka
Kolejna rzecz wynikająca z części poprzednich. Nienawidzę przegrywać. W gruncie rzeczy chyba każdy tak ma, ale ja szczególnie. Strasznie przeżywam takie porażki i długo się po nich podnoszę. Szczególnie jeśli włożyłam w to bardzo wiele trudu. Bardzo denerwuję się również, gdy na przykład polegnie ktoś, komu kibicowałam.

8. Polski Rząd
To jest trochę śmieszne;D Mam dość radykalne poglądy polityczne i jestem całym sercem z panem Januszem Korwinem-Mikke i jego partią Korwin. Nie potrafię wytrzymać widoku obecnej pani premier Beaty Szydło i innych przedstawicieli PiS w sejmie! Nienawidzę tych ludzi i to, co obecnie robią z naszą piękną Polską i gdybym miała możliwość, to wygarnęłabym im wszystko to, co o nich sądzę.

9. Niektórzy Ludzie
To wygląda nieco enigmatycznie, ale już wyjaśniam. Nie lubię osób, które świeżo mnie poznawszy opowiadają mi zaraz całe swoje życie, swoje problemy i rozterki i liczą na to, iż im pomogę. Nie lubię wysłuchiwać czyichś żali, szczególnie obcych, ponieważ najzwyczajniej w świecie mnie to nudzi. Oczywiście od razu zaznaczam fakt, że bardzo lubię pomagać, ale człowiekowi, jaki nie będzie mi się narzucał i zrozumie prostą rzecz - ja też mam swoje problemy, swoje ważne sprawy. Tylko z taką osobą mogłabym się zaprzyjaźnić. 

10. Hałas
O ile lubię słuchać głośno muzyki, to nie cierpię przebywać w miejscach gdzie jest dużo ludzi, którzy paskudnie hałasują! Przeżycie przerwy bez słuchawek w uszach jest dla mnie mordęgą! Cieszę się dlatego, iż zarówno w wakacje, jak i podczas nauki, mieszkam w spokojnych miejscach, ponieważ inaczej bym zwariowała.

11. Długa Jazda Samochodem
Odkąd zaczęłam dbać o swoją dietę i ciało, coraz trudniej jest mi wysiedzieć bardzo długo w miejscu. Czasami jednak zdarzają się takie sytuacje (par example: wyjazd na wycieczkę), że pojeździe mechanicznym należy spędzić co najmniej kilka godzin. To dla mnie koszmar. Jak uwielbiam wycieczki i tym podobne, to siedzenie w autokarze zabiera mi całą radość. Masakra!

12. Deszcz
Tak, tak... Należę do osób, które lubią deszcz, ale tylko za oknem;D Wtedy czuję się idealnie, ale jeśli mam wyjść wtedy na zewnątrz... Brrr!;(

13. Chroniczny Brak Czasu
Mimo moich usilnych starań, by zaplanować sobie jak najlepiej cały dzień, cierpię na deficyt godzin. Czuję, że byłabym w pełni zadowolona, gdyby doba miała zamiast 24 około 50 godzin;D Kto z Was ma tak jeszcze? 


Na dziś to już wszystko:) Mam nadzieję, iż wpis się Wam podoba. Jak zwykle zapraszam do dyskusji na dole:) zachęcam również do lajkowania mojego profilu na FB i obserwowania Instagrama., by być na bieżąco. Wszystkie informacje macie po prawej stronie.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
A.

22 komentarze:

  1. Jezu ja też nienawidzę jak ktoś się spóźnia, a mój facet robi to natrętnie ;/ Dobrze chociaż, że to dlatego, iż ma naprawdę wiele na głowie, aczkolwiek ja jestem niezwykle punktualna i doprowadza mnie to czasem do białej gorączki ;/

    Pozdrawiam!
    https://kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak brak punktualności! To jest to też tego nie znoszę, bo zawsze jestem przed czasem! :)
    Tak samo jak Ty nie lubię przegrywać, to jest najgorsze. Tego się nawet nie da opisać jak mnie to potem męczy i irytuje... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również jestem typowym humanem i nienawidzę matematyki. Śmieszne jest to, że z wszystkich przedmiotów w III technikum hotelarskiego miałam same 4, 5 i 6, a za matematyki zdawałam na 2. Musiałam pokazywać świadectwo, żeby ludzie mi uwierzyli :D No, ale to też wina nauczyciela, że nie umie uczyć. Co do rapu, też go nie cierpię. Wkurza mnie to, że w każdej piosence tego typu musi być kilkanaście przekleństw, wtedy piosenka jest dobra (dla fanów tej muzyki).
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo a propos ocen:) inne przedmioty na luzie i tylko ta matma:(

      Usuń
  4. Brak punktualności również mnie bardzo denerwuje. Zawsze jestem przed czasem, a większość osób spóźnia się minimum 10 minut, a takie siedzenie i czekanie na nich jest straszną stratą czasu. Również chciałabym by doba się wydłużyła, bo ostatnio coraz bardziej odczuwam brak czasu, chociaż tak jak Ty ciągle staram się nim dobrze gospodarować. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam deszcz, ale też tylko za oknem, bo lubię na niego patrzeć :D
    Kochana, świetny post, a ja oczywiście czekam na więcej <3

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Book Haul z Kasią!' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Z deszczem mam tak samo :)Lubię patrzeć jak pada, słuchać jak szumi, ale nienawidzę moknąć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się najlepiej śpi, jak deszcz pada za oknem:) to mój typowy usypiacz:)

      Usuń
  7. Z ostatnim się zgadzam. Nie znoszę się spóźniać, ale jestem w stanie to znieść u innych, o ile nie przesadzają. W końcu w tym czasie też mogę coś sensownego zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Tobą co do kina klasy B. Filmy z Segalem, Schwarzeneggerem czy Van Dammem doprowadzają do nieustannych kłótni między mną a moim chłopakiem, bo on takie filmy uwielbia ;) Nie lubię deszczu, ale uwielbiam burzę - wtedy jestem przyklejona do okna ;P Też nienawidzę się spóźniać, a osoby, które się spóźniają doprowadzają mnie do szału - jestem bardzo niecierpliwa i po prostu nie lubię na kogoś lub na coś czekać.
    Pozdrawiam :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam burzę:) ja zawsze o takie kino kłócę się z moim tatą:)

      Usuń
  9. http://bookmaania.blogspot.com/ zapraszam do mnie, dopiero zaczynam. Już niebawem recenzja książki "Oprawcy zbrodnie bez kary"!

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, na hasło Steven Segal zmieniam program. Jak to dobrze, że nie jestem sama w tej niechęci do marnego kina.

    OdpowiedzUsuń
  11. Humaniści łączmy się! Też nienawidze matematyki! I tych filmów grozy o jakichś wyścigach i wogole:)
    Buziaki, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się z niektórymi rzeczami, ale Matematykę kocham, jeden z najprostszych przedmiotów :D Też doskwiera mi bark czasu, mimo że próbuje sobie wszystko zaplanować co do godziny. ;/ A punktualność to podstawa.
    Pozdrawiam cieplutko WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też nie znoszę matematyki (szczególnie funkcji, które męczyliśmy caaaały ten rok szkolny, nie ma to jak druga klasa liceum D:), ale też niepunktualności! Ugh, nienawidzę czekać na spóźnialskich.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tez nie lubię matmy... i infantylnych książek. Ale jak ktoś spóźni się minutę, dwie, dziesięć, to spoko. Czekam studencki kwadrans. ;p
    nie-poczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Punkt numer pięć. Jestem straszna pod tym względem. Na moim biurku w pracy wszystkie pieczątki stoją w szeregu. Długopis obok ołówka, a po nich gumka! tak mam. To po tacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem po kim mam, to swoje uporządkowanie pracy. Tata jest strasznym pedantem jeżeli chodzi o porządek, a u mnie z porządkiem jest różnie. Nie lubię sprzątać.

      Usuń
  16. Brak zorganizowania to czysta tragedia. Moja była klasa i szkoła z tego właśnie powodu sprawiła, że nie raz miałam ochotę wyrywać sobie włosy z głowy. Plus jeszcze mój pedantyzm, a czasami trudno mi było się powstrzymać przed zrobieniem komuś krzywdy.
    Matematyki nie znoszę, ale z innego niż Ty powodu. Ogólnie matma jest dla mnie prosta i nie mam z nią najmniejszych problemów, jednak matematyczna potrafiła mi skutecznie obrzydzić ten przedmiot.

    OdpowiedzUsuń