poniedziałek, 2 stycznia 2017

83. J. K. Rowling "HARRY POTTER I KSIĄŻĘ PÓŁKRWI"

Po podsumowaniu roku widzieliście, że na moim blogu króluje Harry Potter. Uznałam więc, iż warto rozpocząć kolejny tą dobrą marką, na której temat nie mogę powiedzieć niczego złego. To powieści mojego dzieciństwa i zawsze będę do nich wracać z czystą przyjemnością i uśmiechem na twarzy.


Dziś zapraszam Was na recenzję "Harry'ego Pottera i Księcia Półkrwi"!:)


Lord Voldemort nie próżnuje - po nieudanej próbie przechwycenia przepowiedni w Departamencie Tajemnic, postanawia zlikwidować swojego największego wroga. Harry nie ustępuje mu na krok. Jest świadkiem tajemniczej ceremonii, w której wzięli udział Snape, Malfoy i jego matka oraz sama Bellatrix Lestrange. Już wie, że musi mieć białowłosego na oku. Sam rozpoczyna intensywne poszukiwanie horkruksów, by ostatecznie zniszczyć Czarnego Pana.

To już przedostatnia część naszego ukochanego Pottera. Podczas lektury czułam niemałą presję, podobnie jak młody czarodziej, którego zaciągnięto do niezwykle trudnej misji ocalenia świata czarodziejów. Książka ta niezwykle działa na wyobraźnie i miota czytelnikiem na wszystkie strony, nie pozwalając na chwilę emocjonalnego wytchnienia. Odkładając "Księcia Półkrwi" byłam kompletnie rozbita, mimo iż czytałam ją już bodajże czwarty czy piąty raz - odczucia zawsze są takie same.

To mój, drugi z kolejności, ulubiony tom. Bardzo dużo się tutaj dzieje i dowiadujemy się o wielu rzeczach. W końcu młodość Toma Riddle'a nie jest taka enigmatyczna - uważam, że to najlepszy wątek w całej powieści. Rowling ukazała nam również ważne fakty z życia innych postaci. Doskonale została skonstruowana zagadka z tajemniczym Księciem Półkrwi. Mimo mnogości historii, zawartych w książce, nie byłam zagubiona. Autorka w umiejętny sposób "zapakowała" to wszystko w jedną pozycję. Zakończenie jest bardzo emocjonujące i niespodziewane. Pamiętam, że gdy pierwszy raz czytałam "Księcia Półkrwi" niemal się popłakałam. Rowling potrafi rozbić serce czytelnika na tysiące kawałeczków.


Ogromną rolę w tej powieści grają również bardzo charyzmatyczne postaci. Moje serce skradła całkowicie Bellatrix Lestrange swoim niesamowicie silnym charakterem i szaleństwem. Przeżywałam ogromne emocje czytając wszelkie wzmianki o tej Śmierciożerczyni. Podobnie reagowałam na naszą trójkę protagonistów, choć nie tak gwałtownie. W tym tomie widać już, jak bardzo się zmienili, jak dojrzewają. To bardzo ważna kwestia - wiadomo Voldemort, niebezpieczeństwo i tak dalej, ale w tym wszystkim chcą przeżywać swoje pierwsze miłości, zauroczenia i rozczarowania.


Cieszę się, że "Książę Półkrwi" nie był tak długi, jak poprzednicy. J. K. Rowling mimo mniejszej liczby stron, potrafiła przekazać o wiele więcej emocji niż w "Zakonie Feniksa" czy "Czarze Ognia". Książka jest również doskonałą zapowiedzią tego, co będzie się działo w samym finale całej historii. Ja polecam Wam z całego serca tę powieść. Chyba każdy czytelnik powinien choć raz zajrzeć do magicznego świata Harry'ego Pottera. Jestem pewna, że go pokochacie. 


Życzę miłego zaczytania!
A.

~*~
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2006
Stron: 704
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Ocena: 10/10

8 komentarzy:

  1. Harry towarzyszy mi od dzieciństwa, a "Książę Półkrwi" to mija ulubiona część!-��

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam całą serię! Ten tom szczególnie przypadł mi do gustu i chyba lubię go najbardziej :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukochana seria :) Fajnie że nadal cieszy się popularnością

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale chyba tylko jeden poprzednik był dłuższy :D Dla mnie Potter jest nostalgiczny, ale nic więcej. Obecnie widzę w nim zbyt wiele nielogiczności, by do niego wracać z tak wielką radochą, z jaką czytałam go kiedyś. Chyba trochę za dużo lepszej literatury dane było już mi poznać, a przy tym mam dość krytyczny charakterek <3
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. nie bardzo mnie interesuje Harry, ale może w wolnej chwili przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę to już wiekowa lektura - niestety książki o czarodzieju z blizną trochę tracą z upływem czasu. Zaczynasz dostrzegać nielogiczności i jakieś dziwne skróty fabularne. Ale pierwszy raz łykałem jak młody pelikan :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka jest fenomenalna powiedział każdy prawdziwy Potterhead :)

    OdpowiedzUsuń